OCENA WYMOWY PISM

Do uogólnienia Dąbrowskiej należy jednak podejść z niezbędnym sceptycyzmem. Istniały też inne tradycje. Abramowski chciał uczynić cnotą to, co na przykład krakowska szkoła historyczna potępiała: destrukcyjny stosunek do instytucji państwa. Z kolei Ludwik Krzywicki, który znał Abramowskiego z działalności w ruchu socjalistycznym, w swoich Wspomnieniach dystansował się wyraźnie od jego emocjonalizmu w myśleniu o społeczeństwie. Trzeba jednak przyznać, że Abramowski, wycofawszy się z organizacji partyjnych, mógł tym ostrzej dostrzegać różne wynaturzenia życia społecznego.Przy ocenie wymowy pism Abramowskiego trzeba się przede wszystkim zastanowić nad konsekwencjami utożsamiania etyki społecznej ze skutecznoś­cią polityczną. Autor Socjalizmu i państwa nawiązywał duchowo do romantycznej myśli uetycznienia polityki, ale polityka, XX-wieczna zwłaszcza, wyraźnie się wobec etyki zautonomizowała.

UTOPIJNY CHARAKTER KONCEPCJI

Sara Abramowski zdawał sobie sprawę z utopijnego charakteru swych koncepcji społecznych. W roku 1917 — jak pisze jego biograf Konstanty Krzeczkowski — przygotował do druku na krótko przed śmiercią tomik swych pism, który miał nosić właśnie tytuł UtopieWiemy jednak dobrze, że utopie odgrywają w historii także rolę motoru działań społecznych, nawet o charakterze rewolucyjnym. Myśl Abramowskiego warta jest więc pamięci. Młody Oskar Lange, nieskłonny do ulegania emocjom, nazwał Abramowskiego „najoryginalniejszym myślicielem, jakim polska myśl społeczna może się szczycić”. Zdaniem Marii Dąbrowskiej inicjatywy Abramowskiego, owe Koła Etyków czy Związki Przyjaźni, nosiły szczegól­ne znamiona polskości. „Cała ideologia Abramowskiego — pisała — jest jakby odgadnięciem ideologii każdego Polaka, odsłonięciem tego, co każdy z nas i my wszyscy razem chcielibyśmy sercem ofiarować światu jako nasz własny, polski dorobek Powszechnego Braterstwa”.

OBRONA WARTOŚCI

Znaczenie Abramowskiego polega przede wszystkim na obronie wartości opozycyjnych wobec ducha tego czasu, zagrożonych podówczas, takich, jak wolność i autonomia wobec państwa jako aparatu przymusu, jak pomyślność niewielkich a wytwarzających autentyczne więzi stowarzy­szeń i poszukiwanie w nich swojej tożsamości. Trudno nie dostrzec, że atrakcyjność tych wartości rosła wprost proporcjonalnie do represyjnych poczynań władzy państwowej. Z jednej strony jakże naiwne wydają się nadzieje: Abramowskiego w konfrontacji z zasadami polityki XX-wiecznej; z drugijj jednak coraz wyraźniejsze odbieganie praktyki politycznej od głębokich potrzeb etycznych budziło niepokój, który trudno jest lekcewa­żyć.

W ODNIESIENIU DO PRZYSZŁOŚCI

Sam Abramowski miał nadzieję, że odzyskanie niepodległości pozwoli na stopniowe ograniczanie czynnika państwowego w życiu społecznym. Taka tendencja byłaby jednak sprzeczna z tendencjami panującvmi w okresie międzywojennym w państwach ościennych, sprzeczna z zaostrzają­cą się rywalizacją na arenie międzynarodowej i ogólnym brakiem perspektyw na to, że w najbliższym czasie może być inaczej; mogłaby zatem doprowadzić rychło do ponownej utraty niepodległości. Żadna zbiorowość nie jest bowiem układem izolowanym.Przewidywanie Abramowskiego, że rola państwa będzie się zmniejszać, zawiodło niewątpliwie w odniesieniu do najbliższej przyszłości, przewidy­wanie to wszakże było ekspresją życzeń nie pozbawionych podstaw w okresie, który inny myśliciel polski nazwał epoką „hipertrofii państwowoś­ci”.

W OKRESIE MIĘDZYWOJENNYM

W istocie w okresie międzywojennym idee Abramowskiego żyły wprawdzie w kręgu działaczy spółdzielczości, były jednak za mało konkretne w ówczesnej sytuacji, by mogły ich poruszać na co dzień. Abramowski postulował na przykład, by iść za żądaniami ludu, ale pojawiało się pytanie: jak pogodzić sprzeczności tych żywiołowych żądań i czy mówienie o. ludzie w ogóle nie jest tym samym, co krytykowane przez niego mówienie o robotniku w ogóle. Nadto dawne hasła socjalizmu bezpaństwowego nabierały dwuznacznego charakteru: działaczom ruchu spółdzielczego nie chodziło bowiem w warunkach odzyskanej niepodległoś­ci o tak radykalną krytykę instytucji państwa. Odzywały się w okresie międzywojennym głosy, że wymowa pism Abramowskiego jest szkodliwa w sytuacji, gdy w Polsce — pod wpływem epoki zaboru — brak było istotnej kultury państwowości, co powodowało bądź brak szacunku dla instytucji państwa w ogóle, bądź bezradność wobec problemów z nią związanych.

PAMIĘTNA ROZMOWA

W pamiętnej rozmowie Gajowca z Baryką w Przedwiośniu Żeromskiego pisarz ten — pozostający niegdyś pod wpływem koncepcji etycznych Abramowskiego — dał wyraz swemu głębokiemu rozczarowaniu rzeczywistością tak odległą od dawnych oczekiwań, odległą od „wymarzonej za czasów rosyjskich rewolucji społecznej”. Gajowiec jakó rzecznik racji państwowych usiłował przekonać Barykę, że niepodległe państwo realizuje innymi metodami ideały tego „społecznego mistyka”; spotkał się jednak z uzasadnionymi wątpliwościami. Ludzie pokroju Gajowca zdawali sobie sprawę, że daleko posunięta pryncypialność etyczna bywa niekiedy antagonistą skutecznej polityki. Szlachetny a nierealizowalny w danym momencie historycznym program budzi wpraw­dzie sumienia, ale nie daje konkretnych wskazań. Rozbraja, a nawet obezwładnia w działaniach społecznych, zwłaszcza politycznych. Absolu­tyzm etyczny wykopuje przepaść między etyką a polityką, podczas gdy praktyka polityczna, pragmatycznie zorientowana, zawiesza wszystkie wartości etyczne jako zawadę. Niemniej postulaty tak pomyślanej — jak u Abramowskiego — etyki społecznej są apelem, ideą regulatywną dla tych wszystkich, którzy borykają się*lub borykać się będą z oporem niedoskona­łych instytucji społecznych.

ZBAWCZA MOC

Tak jak John Ruskin i William Morris, wierzył Abramowski w zbawczą moc estetyzacji życia społecznego. Trzeba przy tym pozbawić monopolu te grupy społeczne, które uzurpują sobie prawo decydowania o sztuce.W okresie międzywojennym zniknął jeden z istotnych warunków ograniczających, według Abramowskiego, możliwości realizacji jego wizji społecznej, mianowicie carat, mimo to jednak oddziaływanie idei koopera­tyzmu nie było wielkie. Jego sugestywna krytyka społeczna utraciła jak gdyby swoją moc. Pisał Abramowski w natchnieniu: „A kiedy zwyciężą panów, rządy moskiewskie z kraju wypędzą, wtedy na gruzach niewoli dzisiejszej wzniesie się prawdziwe Królestwo Boże, Królestwo Swobody, Miłości i Braterstwa”. Skok w „Królestwo Boże” na ziemi nie powiódł się w okresie międzywojennym.

PRAWDZIWA SZTUKA

Ta prawdziwa sztuka jest potrzebna wszystkim i jest dostępna wszystkim. Jeśli ludzie uwolnią się „spod hipnotycznego wpływu troski życiowej”, rozwiną się w nich potrzeby estetyczne i współżycie ludzi nabierze innego zgoła charakteru. Wszyscy uwikłani w pogoń związaną z walką o byt są ślepi na prawdziwe wartości estetyczne. W ich duszy żadne, największe nawet bogactwo wrażeń zewnętrznych nie przetworzy się na „świat piękna”. Jeśli zorganizowana zbiorowość ludzka potrafi uwolnić człowieka od troski o byt, uczyni go jednocześnie „otwartym” na piękno. Potrzeba piękna jest dla Abramow­skiego potrzebą podstawową w realizacji natury ludzkiej i dlatego tak ważną dla istnienia społeczeństwa; toteż niezbędny jest proces demokraty­zacji sztuki i estetycznych doznań, sztuka winna stać się „nowym środowiskiem życiowym” dostępnym dla wszystkich, w którym można pokładać nadzieje na nową spójnię międzyludzką.